1. Seksualność (płciowość) człowieka nie obejmuje każdej dziedziny życia, wbrew pseudonauce wypromowanej swego czasu przez Freuda. Wszechogarniający człowieka pogląd na integralizm seksualności z innymi dziedzinami życia prowadzi do przecenienia tej sfery życia człowieka. Życie płciowe jest bowiem tylko jedną ze sfer, całkowicie rozdzielną od innych i w swojej odrębności stworzoną w zasadzie wyłącznie po to, by rodzaj ludzki się rozrastał. Potomstwo nie jest skutkiem ubocznym seksu, jak chcieliby niektórzy współcześni myśliciele, ale zwyczajną, naturalną konsekwencją. Trzeba rzec, że ludzie po to uprawiają seks, by spłodzić i urodzić dzieci. 2. Jak jednak wskazuje ks. Zygmunt Baranowski ( Małżeństwo, s. 14-15, Poznań 1955 ), " są pewne małżeństwa, które mnożą istnienia ludzkie bez miary i liczby, nie dbając o to, czy mogą im zapewnić odpowiednie wyżywienie i wychowanie oraz nieco szczęścia życiowego. Człowiek przecież na to ma rozum i wolną wolę, aby umiał nałożyć swoim popędom h...