"Jedno drugiego brzemiona noście i w ten sposób wypełnijcie prawo Chrystusowe", napisał św. Paweł Apostoł.
1. W tym biblijnym cytacie, jak trafnie wskazał ks. Tadeusz Knut, chodzi o przede wszystkim o wypełnienie prawa miłości - przykazania miłości, w których Chrystus Pan przykazał wszystkim chrześcijanom wypełnianie uczynków miłosierdzia po to, aby braci i bliźnich doprowadzić do Królestwa Bożego.
2. "Brzemionami" czy też "ciężarami" są przede wszystkim grzechy. Nad grzechami drugich mamy się pochylać i wspólnie sobie z nimi radzić. Są one trudem każdego człowieka, w mniejszym lub większym stopniu. Nie chodzi przy tym o "wtykanie nosa" w nie swoje sprawy. Każdy grzech w mniejszym lub większym stopniu rani innych ludzi - żaden nie pozostaje bez wpływu na kondycję innych. Finalnie, gdy staniemy przed Bogiem na końcu czasów, każdy zda sprawę ze swoich uczynków i usprawiedliwieniem nie będzie popełnianie zła przez innych. Każdy ponosi odpowiedzialność za własną winę, to oczywiste.
3. Jednakże po drodze do Królestwa Bożego chrześcijanie idą razem. Dlatego: "jedni drugich brzemiona noście". Każdy grzech jest trudem innego człowieka. I droga w nawróceniu odbywa się wspólnie.
4. Jeśli brzemieniem są grzechy, to wskazanie św. Pawła ma absolutnie pierwszorzędne znaczenie dla kapłanów będących spowiednikami.
5. Ale pojęcie ciężaru w wypowiedzi św. Pawła jest szersze, jest ogólne. Chodzi też o inne trudy i ciężary, także o skutki grzechów i trudności życia codziennego.
6. Któż bardziej nadaje się, zarówno w nadprzyrodzonym, jak i naturalnym porządku miłości nadaje do tego, aby pomagać nieść trudy drugiego, jak nie współmałżonek?
7. Pierwszym trudem jest wychowanie dzieci. Prawo miłości, prawo Chrystusowe skłania małżonków do tego, by wspólnie troszcząc się o potomstwo, zapewniać także ich wychowywanie, a zatem między innymi korygowanie ich błędów i skłonności do grzechów. Jest to idealne zastosowanie parenezy św. Pawła.
8. Drugim trud to indywidualne i wspólne ciężary małżonków polegające na prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego. Wspólny podział zadań, role wynikające z płci i zwyczajne, codzienne życie małżonków naznaczone jest wieloma "brzemionami". Uczciwe życie, dobro i otwartość na innych, zwłaszcza ubogich i potrzebujących, to wielkie powołanie małżeństw, które z pomocą łaski bożej są w stanie wykonywać.
W małżeństwie wybitnie aktualizuje się rada św. Pawła wskazująca sposób wypełniania chrystusowego przykazania miłości, a tym samym - Prawa Bożego, danego już starożytnemu narodowi wybranemu za pośrednictwem Mojżesza.
Jak można zauważyć, to Chrystus - za prorokiem Izajaszem - wziął na siebie ciężary wszystkich ludzi. Stąd, dzięki małżeństwu, można dźwigać trudy życia, codzienność drugiego małżonka w Chrystusie. Sakramentalne małżeństwo jest widzialnym znakiem również tej niewidzialnej łaski bożej. Łaska małżeństwa nie tylko umacnia chrześcijanina w tej miłości (która zaistniała jeszcze przed małżeństwem), ale w sposób nadprzyrodzony ją podtrzymuje i czyni chrześcijan, którzy jej sobie udzielili, zdolnymi do tego, by w niej wytrwać.
9. Tym samym, w małżeństwie łatwiej się nawrócić, małżonkowie są bowiem ex opere operato zdolni do tego by sobie nawzajem dźwigać ciężary życia będące ich grzechami, skutkami grzechu i naturalnymi konsekwencjami życia. Zdążają tym samym do Królestwa Bożego w parze.
10. Można by rzec: trudno wyjść Ci z jakiegoś grzechu? Twoje życie jest ciężkie i nie dajesz rady? Spadły na Ciebie obowiązki, które utrudniają Twoje nawrócenie albo masz obawę, że sam z nimi sobie nie poradzisz? Wstąp w związek małżeński - Twój małżonek w pierwszym rzędzie troszczyć się będzie o Twoje ciężary i nieść je razem z Tobą.
11. Oczywiście, jest to relacja obustronna. W takim stopniu w jakim jeden ze współmałżonków obciążony jest brzemieniem, w takim też samym stopniu "dodane" zostaną brzemiona drugiego z nich temu pierwszemu, vice versa oraz ciężary wspólne. Sam już jednak fakt, że wszystkie te ciężary będą współdzielone przez obojga sprawia, że małżeństwo ma wielki sens.
12. Powyższy sens nie neguje sensu dziewictwa ani życia wspólnotowego. Pod względem realizowania przykazania miłości życie w dziewictwie, bez pomocy sakramentalnego współmałżonka będzie, co naturalne, trudniejsze. Niejako "rekompensować" będzie temu ujęcie takim osobom trudów, które wynikną z samego tylko małżeństwa. Niemniej, osoby żyjące w dziewictwie same w sobie dysponują bożym błogosławieństwem, specjalnym, do życia w samotności. Stąd także wynika wyższość dziewictwa nad małżeństwem. Człowiek żyjący w dziewictwie podejmuje bowiem większy trud nad własnym nawróceniem i ciężary wynikające ze złożoności i codzienności życia tu, na ziemi.
Komentarze
Prześlij komentarz