Przejdź do głównej zawartości

Coraz głośniejszy szum informacji

Dzięki Bogu (dosłownie), żyjemy w państwie, w którym wolność słowa jest uregulowana prawnie. Moi pradziadkowe tego szczęścia nie mieli, stanowi to zasługę pokolenia moich dziadków.

To samo pokolenie zwraca jednak uwagę na coraz powszechniej wystepujacy szum informacji czy też "szum informacyjny".

Wydawać by się mogło, że pokolenie, które zwalczyło niewolę słowa, cenzurę, będzie stało na straży zdobytej wolności. Zarzuty, że otacza nas szum informacyjny, dezinformacja, przeczą wszak wolności słowa. Bez posiadanej wiedzy trudno nam ocenic wiarygodność podawanej informacji, w szczególności, gdy wypowiadają ją autorytety. Ponadto istnieje wiele interpretacji rzeczywistości, z których część - owszem - może być nieprawdziwa, jednak pozostała część może już prawdziwą być. Tak, może istnieć więcej niż jedna prawdziwa interpretacja tych samych okoliczności i to jest fakt sam w sobie. 

Odwiecznym pytaniem pozostaje: jak oddzielić ziarno od plew? 

Do niedawna (a konkretnie do jednego z niedawnych wykładów prof. Ewy Łętowskiej) sądziłem, że "szum informacyjny" to tylko fraza-wytrych, mająca zdeprecjonować wielość i różnorodność opinii.

Ostatnio jednak sam przekonuję się o słuszności obserwacji tamtego pokolenia, że szum informacyjny występuje i że stanowi zagrożenie.

Idealny przykład to szum dotyczący stanu epidemii. Roztropnie ujmując rzeczywistość i przyjmując perspektywę, którą starannie postępujący ojciec rodziny przyjmował przez wieki, oczywistością jest dbałość o zdrowie: czy to profilaktycznie (szczepienia, budowanie odporności, unikanie czynników chorobotwórczych), czy to zwalczanie chorób (leczenie, lekarstwa, słuchanie zaleceń lekarzy). 

Szum informacyjny dotyczący ostatniej epidemii jest jednak na tyle duży, że co najmniej jedną dawkę szczepionki przyjęło jedynie ok. 59% społeczeństwa. To i tak większość, ale to za mało, by w pełni wrócić do normalności.

Początki epidemii były pełne empatii i wyrozumiałości oraz troski o innych. Aktualnie, media spod znaku onucy, "zrobiły robotę". Mamy osłabione społeczeństwo, z niemałym prawdopodobienstwem podatne na niebezpieczną chorobę. Oczywiście jest także spory odsetek ozdrowieńców, jednak nawet w moim otoczeniu nie brakuje dzisiaj osób zatrzymanych w domu czy szpitalu, właśnie z powodu koronawirusa.

Szumu informacyjnego jest oczywiście znacznie więcej i to w różnych dziedzinach. To szum ten będzie sprzyjał nacjonalistycznym lub szowinistycznym ruchom przeciw Ukraińcom czy za wystąpieniem z Unii Europejskiej. Niebagatelną rolę odegra sztuczna inteligencja.

Czy jest szansa, by się temu przeciwstawić?

Do czasów.internetu każdy żył w swojej bańce informacyjnej. Internet to możliwość poznawania różnych poglądów. Tylko trzeba chcieć otworzyć umysł. Tu internet już nie zadziała. Potrzeba mentorów, przykładu życia, deliberacji "na żywo", międzyludzkiej integracji i popularyzacji czytelnictwa.

O tym jednak już kiedy indziej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak sprawować ciemne jutrznie w liturgii rzymskiej (wg św. Pawła VI)? Wielki Czwartek

  Tytułem wprowadzenia :   ciemne jutrznie (łac. Tenebrae) sprawowane są od wieków (udokumentowane teksty obrzędów to III-IV w.) w Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielką Sobotę. Staropolską nazwą "jutrznia" nazywano część godzin kanonicznych nazywanych "Matutinae", które w nomenklaturze po reformie po Vaticanum II nazwnao "Godziną czytań". Sprawowano je wraz z "Laudesami", czyli - w nowym tłumaczeniu - "jutrznią". Godzina czytań jest zatem zgodnie z tradycją w okresie Triduum Paschalnego nierozerwalnie złączona z jutrznią. Co istotne, w tych dniach w prymie pomijano Martyrologium; nie należy go zatem dodawać na zakończenie jutrzni. Ciemne jutrznie mogą być z powodzeniem sprawowane jako publiczna modlitwa Kościoła przez wiernych świeckich. W większości kościołów parafialnych są niestety pomijane, rozwijający się, choć z różnorodnym dynamizmem ruch liturgiczny nie dotarł jeszcze do większości parafii. Tam, gdzie się odprawia, często zapo...

Obrzędy liturgiczne, które wciąż są nieodkrytą nowością

  Już jutro wrzesień. Życie chrześcijan wyznających religię katolicką powinno obfitować w owoce wielu łask zsyłanych przez Boga. Skoro zaś liturgia jest źródłem i szczytem tego życia, to najlepsze z tych łask, najwyższa forma boskiej miłości, jest udziałem katolików we wrześniu w sposób szczególny. Obrzędy tego miesiąca powinny przyciągać do kościołów wiernych rozmaitością i ich znaczeniem budować i pobudzać pobożność własną, przygotowując wszystkich do życia wiecznego. Tak się na ogół jednak nie dzieje. Wrzesień nam powszednieje, jak każdy inny miesiąc w roku. Nie potrzeba tymczasem wymyślnych inicjatyw duszpasterskich. Kościół sam podaje normy, w jakich należy kształtować życie liturgiczne. Wystarczyłoby zatem jedynie odkurzyć zapomniane już, a nieodkryte przez większość kapłanów, zwłaszcza proboszczów, księgi liturgiczne Kościoła Rzymskokatolickiego (gdyż to tego obrządku będzie dotyczyć tekst niniejszy). Jako pomoc i ułatwienie w tym zabieganym świecie, dla księży i innyc...

Co na temat masturbacji w sposób pełny i ostateczny głosi Chrystus Pan ustami całego Ludu Bożego zgromadzonego w Kościele Świętym?

 "Często poddaje się dziś w wątpliwość lub bezpośrednio kwestionuje tradycyjną naukę Kościoła katolickiego, według której masturbacja stanowi poważne nieuporządkowanie moralne. Mówi się, że psychologia i socjologia wskazują, że zwłaszcza u młodzieży masturbacja jest powszechnym elementem dojrzewania seksualnego, a więc nie ma w niej rzeczywistej i ciężkiej winy, jak tylko w wypadku, gdyby ktoś rozmyślnie oddawał się przyjemności zamkniętej w sobie («ipsatio»), ponieważ w takim przypadku czyn całkowicie przeciwstawia się wspólnocie miłości między osobami różnej płci, która jest właściwym miejscem użycia władz seksualnych. Taki jednak pogląd jest sprzeczny z nauczaniem i praktyką duszpasterską Kościoła katolickiego. Bez względu na wartość niektórych uzasadnień o charakterze biologicznym lub fizjologicznym, którymi niekiedy posługiwali się teologowie, w rzeczywistości zarówno Urząd Nauczycielski Kościoła wraz z niezmienną Tradycją, jak i zmysł moralny chrześcijan stanowczo stwierdzaj...